Jestem zwolenniczką wyjazdów na wieś niż do wielkich miast, dlatego pomysł zamieszkania przez kilka dni w hotelu w Hongkongu nie bardzo przypadł mi do gustu. Nie lubię tłumów, hałasu i tego wielkiego chaosu. Moim marzeniem jest zamieszkać w domku na terenie górskim, miejscu cichym, spokojnym, gdzie rano budzi mnie śpiew ptaków i mogę zjeść poranne śniadanie na tarasie w piżamie, bez obawy, że sąsiedzi mnie zobaczą i zaczną komentować. Mój ukochany się ze mną zgadza, ale bardzo chciał się spotkać z przyjaciółmi z tamtych stron, których od dawna nie widział. Myślę, że przez te kilka dni wytrzymam ten zgiełk, dla niego. Oczywiście nie są to japońscy przyjaciele (kiepsko znamy chiński, właściwie to w ogóle go nie znamy). Znajomi są z Polski, ale przeprowadzili się z powodu pracy. Na szczęście oni nie mają problemu z życiem w wielkim mieście, aczkolwiek czasem marzy im się urlop w Polsce. Niestety czas na to nie pozwala.
Mieliśmy pewien problem ze znalezieniem dobrego i w rozsądnej cenie miejsca. Większość hoteli w Hongkongu to ogromne wieżowce z apartamentami o niebotycznych sumach. Znajomi proponowali, że przenocują nas u siebie ale my nie chcieliśmy sprawiać kłopotu a ponadto lubimy mieć czasem chwilę tylko dla siebie. Po męczącym locie zostaliśmy bardzo miło powitani na lotnisku i odwiezieni do naszego lokum. Potem przyjaciele zabrali nas na obiad do tamtejszej popularnej knajpki, która serwowała, w ich opinii, najlepsze jedzenie w mieście. W stu procentach można się z nimi zgodzić.
Już kiedyś byliśmy w Hongkongu kiedy to miałam służbowy wyjazd i mamy porównanie. Bardzo miło spędziliśmy te kilka dni i umówiliśmy się, że następnym razem to oni przyjadą do nas do Polski. Planujemy wspinaczkę po górach, ognisko, wieczorne oglądanie gwiazd i wszystko inne, czego w Hongkongu nie mogli do tej pory zrobić. Na pożegnanie dali nam w prezencie chińskie lampiony, które są symbolem młodości a w dodatku wyglądają prześlicznie. A jeśli chodzi o hotele w Hongkongu to nadal nie mamy o nich dobrego zdania. Chociaż po ostatnim wyjeździe nasza niechęć do nich się troszkę zmniejszyła. Mamy nadzieję, że wkrótce będziemy mieć powód do zmiany naszego zdania. A póki co, wracamy do naszego cichego zakątka a cały ten zgiełk zostawiamy dla innych. My już się nim zmęczyliśmy. Jednak wszędzie dobrze ale w domu najlepiej.
Oceń wpis
ArtyPobierz artykuł na Twoją stronę www
Z serwisu możesz BEZPŁATNIE pobrać ten artykuł. Jeśli zdecydujesz się na pobranie tego artykułu, powiadom o tym autora pozostawiają w komentarzach link gdzie umieściłeś artykuł. Pozostawiając link przyśpieszysz indeksację Twojego artykułu.
UWAGAArtykuł można pobrać. Należy pamiętać o zachowaniu formatowania i odnośników, które są w danym artykule.
Podobne wpisy
Zostaw komentarz
Zaloguj się, by móc komentować.

Ostatnie komentarze